Drogi czytelniku.
Zwróć proszę uwagę na fakt, że poniższy post został oznaczony symbolem GR- gościnna recenzja. Oznacza to, że autorem zarówno tekstu jak i zdjęć tu prezentowanych nie jestem ja- 82Inez. Autor, za zgodą którego publikuję to na moim blogu podpisał się na końcu notatki i to On bierze odpowiedzialność za poniższy wpis.
Gdybyś jednak drogi czytelniku zauważył tu pewne nieprawidłowości- fakt „zapożyczenia” tekstu czy też zdjęć z sieci bez zgody prawdziwego autora- bądź uprzejmy poinformować mnie o tym w komentarzu do notatki i zamieść proszę link ową nieprawidłowość dokumentującą. Post zostanie wówczas czym prędzej usunięty.
Dziękuję i życzę przyjemnej lektury.
82Inez

Pełna nazwa to Neutrogena pure glow Microdemabrasion system.
Szczerze mówiąc, nie wiem,czy jest ten zestaw w Polsce dostępny, na pewno można go dostać w Stanach i na Wyspach.
Zestaw kopiłam na jakiejś promocji za około £11.
W skład zestawu wchodzą: krem z mikrokrysztalami tlenku (podobno tymi samymi, które używane są w profesjonalnych salonach do mikrodemabrazji) , aplikator , wymienna nakładka w formie gąbki i dwie baterie.
Producent obiecuje nam cuda, ze dramatycznie poprawi się nam stan skóry, która się odnowi, będzie zdrowa, ze zdrowym blaskiem. Krotko mówiąc taka niby ze mikrodemabrazja robiona w domowych warunkach. Oczywiście obietnice są jak zwykle na wyrost ale do rzeczy:
Na plus:
- Aplikator fajnie wibruje, ma 2 prędkości, wiec można sobie nim zrobić relaksacyjny masaż twarzy.
- "Zabieg" sam w sobie jest przyjemny, gdyż nie czuć, ze te drobinki zawarte w kremie są bardzo ostre.
- Skora po wykonaniu "zabiegu" jest faktycznie rozjaśniona i oczyszczona.
- Aplikator jest b.wygodny w użyciu, jest nieźle wyprofilowany, wiec się dobrze "trzyma"reki.
Na minus:
- dla mnie nazwa mikrodemabrazja jest użyta mocno na wyrost, taki z tego zwykly peeling, z tym, ze nieco ostrzejszy.
-krem jest w słoiczku, co wg mnie jest zawsze wada, gdyż uważam takie rozwiązanie, za niezbyt higieniczne.
- może podrażniać
I to tyle. Szalu nie ma, ale nie jest to tez zły produkt. Na pewno kremu peelingujacego (ups, do mikrodermabrazji;) nie kupie ponownie, gdy mi się skończy ten co mam, ale sam aplikator mam zamiar używać z innymi środkami do oczyszczania twarzy, gdyż tak jak wspominalam wczesniej, mozna nim wykonac bardzo przyjemny masaz.
Szczerze mówiąc uważam, ze iż jest to taki ot gadżet, fajny ale w sumie nie potrzeby żeby go posiadać.
Zestaw oceniam na 3+/5

Autor: Cherry Berry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)