Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 503. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 503. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 października 2014

Nowości z Inglota

Po moim ostatnim pobycie w Polsce kosmetyczka wzbogaciła mi się jak zwykle o "kilka" drobiazgów, które pokazywałam w tym filmiku. Jednak z jakiegoś nie do końca zrozumiałego dla mnie powodu nie odwiedziłam na urlopie Inglota- koniec świata bliski!!! Ostatnio moja siostra była w domu więc przy Jej pomocy postanowiłam naprawić ten jakże kardynalny błąd. Oto co sobie zamówiłam:
Zakupy były jak widać bardzo przemyślane, gdy stoimy w salonie czy koło wyspy zawsze istnieje zagrożenie, że coś nadprogramowego przykuje naszą uwagę, kiedy jednak ktoś inny kupuje nam rzeczy bierze tyko to co jest na liście.
Ostatnio dużo się słyszy o pudrach do modelowania twarzy HD. Poprosiłam siostrę żeby na oko wybrała dla mnie kolory, które będą pasować do mojej bladej karnacji- ciemny oraz jasny.
Numer 505 to typowy chłodny brąz. Z tego co się orientuję w ofercie jest jeszcze jeden odcień chłodniejszy od niego (bodajże 504), ale Pani obsługująca stoisko przestrzegała, że na niektórych karnacjach potrafi on wyglądać zbyt sino więc nie chciałam ryzykować.
Numer 503 natomiast to odcień rozjaśniający (nie chciałam użyć określenia rozświetlający). Szczerze mówiąc trudno jest znaleźć puder, który będzie jaśniejszy ode mnie, więc nie spodziewałam się przy min spektakularnego efektu. Słyszałam natomiast że te kosmetyki idealnie nadają się do utrwalania korektora pod oczami i tak właśnie mam zamiar go używać.
Oba kosmetyki nie są typowymi matami. Ich wykończenie jest lekko satynowe co bardzo mnie cieszy, gdyż będą subtelnie odbijać światło dając efekt aksamitnej cery. Na zdjęciu poniżej zostały one oczywiście nałożone dość grubą warstwą.
Kolejne dwa kosmetyki to cienie do powiek, które wypatrzyłam w kosmetyczce koleżanki.
326 to ciemny, czekoladowy brąz w chłodnym odcieniu. Wykończenie jest jak na moje oko również lekko satynowe, choć przypuszczam, że w sklepie opisali by go jako mat- to mi się właśnie w Inglocie podoba, że ich maty nie są suche, pudrowe czy wręcz kredowe, one bardzo miękko wyglądają na skórze.
319 to matowy brudny róż.
Zdecydowałam się na zakup tych cieni gdyż są to kolory bardzo uniwersalne, stanowiące ładną podstawę każdej kosmetyczki.
Dziś rano postanowiłam od razu przetestować moje nowości. Przy użyciu zaprezentowanych wyżej cieni stworzyłam makijaż dzienny, który chciałabym Wam poniżej pokazać.
Niestety nie wystarczyło mi czasu na robienie zdjęć twarzy, więc pudry do konturowania pokażę Wam przy innej okazji.

Makijaż powstał na matowej bazie Zoeva. W zewnętrznym kąciku wylądował cień 326. 319 znalazł się w wewn kąciku a także posłużył mi do roztarcia górnej granicy ciemnego brązu. Na środkową część powieki nałożyłam cień z Vipera 76 (z bliska mogliście oglądać go w tym poście, a dokładniej na tym oraz tym zdjęciu- kocham go tak bardzo, że już prawie go zdenkowałam). Kreskę wykonałam eyelinerem w pisaku Essence, na rzęsach wylądował tusz z tej samej firmy.
Do podkreślenia dolnej powieki użyłam kredki Avon shimmer khaki klik. Wewnętrzny kącik natomiast został rozświetlony matowym waniliowym cieniem MIYO 04.
Jeżeli mieliście kontakt z pudrami do modelowania to dajcie mi koniecznie znać jakie jest Wasze zdanie na ich temat. Napiszcie mi również jakie kolory cieni są podstawą Waszej makijażowej kosmetyczki.
Pozdrawiam ♥

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...