W przyszłości zamierzam się na podkład, ale wszystko w swoim czasie... poczekam sobie na promocję :D
Wracając do tematu.
Z jakiegoś powodu Nivea zerwała współpracę z drogerią dm, zlikwidowali szafy a kosmetyki wystawili do- nazwijmy to- wyprzedaży. Kosztowały one tyle samo co wcześniej, tyle że zostały przeniesione do "wyprzedażowych koszyczków".
Oczywiście z czasem produkty były coraz bardziej przeceniane.
Do drogerii weszłam dziś właściwie po nic, ot poszwendać się.
W koszyczku zobaczyłam, że cienie pojedyncze osiągnęły już cenę 2,5 euro.
Leżały 3 ostatnie sztuki:
- bardzo typowy róż jaki można znaleźć chyba w każdej firmie i jaki z powyższego powodu już mam i to na pewno w ilości przewyższającej liczbę jeden
- seledyn, którego szczerze mówiąc nie mam (o dziwo) ale który właśnie niedawno zamówiłam
- no i ten który Wam właśnie prezentuję- fiolet opalizujący na.... niebiesko szary :D (mam nadzieję, że widać to na ostatnim zdjęciu)
Stwierdziłam, że kolor ciekawy i okazja dobra do wypróbowania tych produktów.
Całą drogę od koszyczka do kasy biłam się z myślami czy aby na pewno jest mi to potrzebne, czy nie będzie to kolejny cień którego wrzucę do szafki i będzie tam sobie leżał... Z drugiej strony zawsze są wymianki ;)
Wszelkie moje wątpliwości rozwiały się gdy przy kasie usłyszałam kwotę 0,95 centów. To się nazywa okazja :D
Dodam tylko, że jest to limitowana wersja cieni do powiek stworzonych razem z projektantką bielizny Chantal Thomass.
Pozdrawiam :*
PS. Jak Wam się podoba mój nowy nagłówek?
Nagłówek bardzo fajny, pasuje do wojego bloga :-)
OdpowiedzUsuńa co do cienia, śliczny zgaszony fiolet, koniecznie pokaż go na powiece :-) (p.s. wytłoczony kluczyk jest uroczy!!!)
pozdrawiam, idalia.blogspot.com
Kolorówka Nivei? Dla mnie to brzmi co najmniej jak "niebieska trawa" :P A okazja faktycznie warta grzechu!
OdpowiedzUsuńDziekuję Idalio :*
OdpowiedzUsuńCien oczywiście pokaże
Dziękuje za komentarze :**
Nie wiedziałam o tym że Nivea ma kolorówkę :D cień wyglada apetycznie - jak z pigmentacją?
OdpowiedzUsuńZostałaś przeze mnie otagowana :)
http://greydotcom.blogspot.com/2011/03/sunshine-award-czyli-zostalam-otagowana.html
ja nivee omijam szeroki lukiem, wlasnie ze wzgledu na cene. Ale ostatnio latam po ebayu i tam widzialam ten cien z kluczykiem. Chyba polece do drogerii...
OdpowiedzUsuńjak w dm nie ma nivei to gdzie to zdobylas?
naglowek super, wyrabiasz sie:)
Nagłowek bardzo ładny:) pasuje.
OdpowiedzUsuńA co do kosmetyków Nivea to miałam już pare i zawsze mi się sprawdzały,polecam je. Najbardziej lubie maskary .Mam swoja ukochana,która dość dawno mi się skończyła.I szukałam jej w chyba każdym sklepie w Dusseldorfie i nie ma... Musze wybrać jakas inna. A jest ich dość dużo.
Cień bardzo ładny i baardzo ładna cena;)
Nowy nagłówek dla mnie wygląda....smakowicie:D Jakoś tak...
OdpowiedzUsuńJak mnie przygnębia to, że w Polsce nie ma kolorówki Nivei...;)
OdpowiedzUsuńBardzo bym chciała wypróbować...choć opinie są podzielone :)
nagłowek idealnie pasuje do tytułu :)
OdpowiedzUsuńw jakim programie robiłaś? :>
Jak dla mnie ten cień jest piękny :).
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że nivea ma kosmetyki do makijażu. Myślałam, że same kremy, żele, szampony, itd. Ma bardzo ładny kolor :)
OdpowiedzUsuńInteresowałam się kiedyś podkładami nivei, ale jako że są niedostępne w Polsce, odpuściłam sobie. Nie chciało mi się biegac po jakichś ibejach ;))) Ale ciekawa jestem twojej opinii, czekam na promocję razem z tobą ;)))
OdpowiedzUsuńBardzo elegancko się zrobiło z nowym nagłówkiem :))) A cień ma bardzo interesujący kolor! Jednak najbardziej podoba mi się w nim ten kluczyk ^__^
OdpowiedzUsuńoch ten kluczyk. a w ogóle to ja też chciałabym wypróbować podkład, ale na all nie ma odcienia a nie mam za bardzo jak inaczej go dorwać ;)
OdpowiedzUsuńMiśka na 1 próbe pigmentacja jest ok, na oku jeszcze próby nie było.
OdpowiedzUsuńNeomedia w dmie stała szafa, ale ją zlikwidowali, drogeria więc wysprzedaje kosmetyki które im zostaly z tej wlaśnie szafy- i stąd ta promocja.
Kat ja raczej własnie trafiam głownie na dobre opinie o tych kosmetykach, tylko ta cena...
Młoda lakieroholiczka dzieki za cynk, przyjże się tuszom.
Nagłowek zrobiony w Picassie :D
Dziękuję za komentarze :**
Cammie podkład który ja chce kupić (kryjący) nie ma na wizażu złej opinii (!!!!) to jest osiągnięcie :D. No ok, zgadzam się, że podklad ma generalnie malo opinii przez tas niedostępnośc, ale rozumiesz sama :D
OdpowiedzUsuńDziekuje Wszystkim :*
naglowek pasuje tutaj swietnie! a cien wyglada bardzo ladnie, daj znac jak bedzie sie sprawowal :)
OdpowiedzUsuńnagłówek super! bardzo pasuje do całości :)
OdpowiedzUsuńa co do kolorówki Nivei...kiedyś dostałam tusz do rzęs tej firmy i to była chyba najgorsza maskara jaką kiedykolwiek miałam w ręce ;/ a było ich sporo :) tak więc jak widać każdemu pasuje co innego-wyżej widziałam koleżanka pisała, że szuka tuszu Nivei bo był super a ja swój wywaliłam na śmietnik bo patrzeć na niego nie mogłam ;p
uwielbiam zmiany ! bardzo ładnie u Ciebie :) Sama od kiedy wróciłam do bloga przeprowadziłam już drugą zmianę :) och te lwy ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło !
Nagłówek dla mnie bardzo relaksujący o ile tak można nazwać nagłówek ;)
OdpowiedzUsuńCień w moim ulubionym kolorku, perłowy ale bez drobinek jak widzę więc super:)
kolorówka z Nivei jest dla wielu osób zdziwieniem. dla mnie spory czas temu - też była. pewnego dnia, zrobiłam duże oczy, jak kuzynka podarowała mi metallic eye shadow właśnie z Nivei. kolor - 96 copper. jak się okazało, całkiem sympatyczny brąz :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że w Polsce nie ma kolorówki z Nivei.. A nagłówek ładny ;)
OdpowiedzUsuńZostałaś OTAGowana - zapraszam:
OdpowiedzUsuńhttp://paznokcie-kamilkamilka.blogspot.com/2011/03/kolejny-tag.html
nie wiedziałam ze Nivea ma kolorówke!
OdpowiedzUsuńKochana, u nas w Müller Galerie wywiesili informacje, ze nivea beauté ma w ogole zniknac z niemieckiego rynku (nie tylko z dm'ow i müller'ow) i teraz wszytsko wyprzedaja.. u nas juz nic nie ma, tez wszytskie ich rzeczy byly przecenione do 0,95€..
OdpowiedzUsuńO matko kolorówka Nivei kiedy u nas się pojawi? :) a cień... mój kolor... jest śliczny prześliczny cudowny uroczy... zabieram go oczami :DD A nagłówek Mi uświadamia że cieszę się że jestem kobieta ;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://mamajusta1-mojezielonewzgorze.blogspot.com/
Probowalam pare rzeczy Nievea i jedynie cienie jedynki ze standardowej oferty bylo ok. Podklady i inne rzeczy mnie uczulaja a szkoda bo interesowala mnie ta "naturalna" seria.
OdpowiedzUsuńA tak w ogole to juz myslalam, ze Nivea likwiduje kolorowke a oni tylko wycofali sie z DM. No coz...
nie ma to jak usłyszeć dobrą wiadomość przy kasie, mnie jednak niveowa kolorówka nie przekonuje;)
OdpowiedzUsuńA ja się chyba wyłamię, bo nagłówek moim zdaniem trochę kolorystycznie nie pasuje do reszty bloga ;) Mało istotne, bo Twojego bloga cenię za ZAWARTOŚĆ przede wszystkim ;)
OdpowiedzUsuńA kolor cienia śliczny bardzo i też czekam na maka z nim!!
A to mnie zaskoczyłyscie z tą likwidacją kolorówki, przecież w Rossmannie szafa stoi spokojnie... a może nie, muszę sprawdzić.
OdpowiedzUsuńDee za szczerość :**
Dziękuję wszystkim :*
Mnie jakoś nie kusi kolorówka Nivei - ale ten cień ma super kolor i ten kluczyk:D
OdpowiedzUsuńTeż ciągle wchodzę do drogerii się 'poszwendać', a mój portfel/konto płacze ;).
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba nowy nagłówek. Ślicznie tu jest :)
Naglowek bardzo relaksujacy :)
OdpowiedzUsuńTusze z Nivei - masakra. Wysychaly mi po 2-3 miesiacach, a jak nie wysychaly - to mnie uczulaly. Podklady mnie akurat zapychaly (cera tlusta/mieszana), dwa cienie mialam - byly od poczatku bardzo twarde, w pewnym momencie stwardly tak, ze sie ich nie dalo uzyc - wyladowaly w koszu. Robilam wielokrotne podejscie do firmy Nivea (nie tylko do kolorowki). BEZNADZIEJA. Wcale sie nie dziwie ze kolorowke wycofuja - drozyzna i w wiekszosci DO BANI. Ale twoj cien bardzo przyjemny ma kolorek.
Za taka cene, mozna zaryzykowac :)
Pozdrawiam
Bardzo lubie twoje filmiki na YT i twój blog...Jesteś świetna...Tak fajnie opowiadasz... :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie www.szpile.blogspot.com
Serdecznie Pozdrawiam! :p