środa, 29 września 2010

Prezenty, prezenty !!!!

Nieładnie się tak chwalić ale w końcu urodziny człowiek obchodzi raz w roku...
No właśnie- ja swoje obchodzę w sierpniu ale moi najbliżsi z premedytacją obdarowują mnie we wrześniu :D.

Mój partner- pozwolicie, że będę Go w przyszłości nazywać TŻ'tem (towarzysz życia- to skrót używany na forum wizaz.pl na którym niemalże mieszkam) obdarował mnie raz a porządnie kupując mi wymarzony od jakiegoś czasu telefon Samsung Omnia II.

Zaczęłam od tego ponieważ tak jak napisałam powyżej prezent był jeden, natomiast moja siostra ze szwagrem poszli najnormalniej w świecie po bandzie...

Pewnego dnia zadzwoniła do mnie sis z informacją że wpadną do nas wieczorem na drinka. No ok, myślę sobie, posiedzimy, pogadamy, pośmiejemy się- fajnie będzie. Nic nie wskazywało na to że przytargają ze sobą wielką paczkę wypchaną prezentami.

Jako pierwsza moim oczom ukazała się torebka. Pierwotnie była to prześliczna wyjściowa listonoszka Valetino jednak po dogłębnym przemyśleniu tematu postanowiłam ją wymienić na coś większego. W tej chwili moje 2 "codzienne" torebki dogorywają więc potrzebowałam czegoś dużego w co będę mogła zapakować książkę i inne niezbędnie mi do życia potrzebne rzeczy :).
Siostra więc wymieniła ją na dużą torbę Roccobarocco:























































Pisząc duża mam na myśli to że format A4 mieści się bez najmniejszego problemu, wręcz zostawia jeszcze trochę luzu a przy tym torba jest bardzo zgrabna. Dodatkowo mamy pojemną kieszonkę z przodu. W środku standardowo- schowek na zamek, miejsce na telefon i... no nie wiem co Wy nosicie w tej małej przegródce ale ja tam wkładam zawsze jakieś mazidło do ust :D.
Torbę można wygodnie zawiesić na ramieniu na pojedynczym, dość szerokim pasku który na szczęście nie ma tendencji do zsuwania się (jak widać już ją testowałam). Od spodu przyczepione są 4 małe nóżki więc spokojnie można ją postawić na podłodze bez obawy że się dno ubrudzi czy zedrze.

W torbie były ukryte kolejne niespodzianki:






- Zestaw Lancome- tusz do rzęs Hypnose Drama, płyn do demakijażu i czarna kredka.
Tych produktów jeszcze nawet nie otwierałam, muszę najpierw wykończyć inne kosmetyki. Wiem tylko że to jest ten tusz z taką śmiesznie powyginaną szczoteczką (coś na kształt litery S).






- Szminka Manhattan w kolorze 43G (czerwień z domieszką pomarańczu- bardzo ciekawy kolor) i idealnie do niej dopasowany lakier P2.









- 3 lakiery z Essence- pięknie błyszczące XXXL shine. Ten jaśniejszy ma moim zdaniem kapitalna nazwę :) i jeden z serii colour & go- czerń naszpikowana milionem pięknych, nienachalnych drobinek.
















Chciałoby się napisać "i to by było na tyle" ale mogło by to zostać odebrane jako objaw bezczelności :D
Ja tam jestem mega zadowolona
Oby mnie za chwalenie się nie pokarało...

14 komentarzy:

  1. Ehhh nienawidzę określenia "TŻ" :) no ale to nie związane z tematem. Przepraszam.
    Ja wolę mojego "TŻ" określać - mój M. :P :)
    I właśnie mój M. miał kiedyś tą pierwszą wersję Omnii. Niestety bardzo szybko ją sprzedał bo się nie sprawdził. Tragiczny ekran dotykowy i w ogóle Samsung chyba powinien zrezygnować z tego typu komórek.
    Świetne prezenty!
    Ja również jestem z sierpnia. Czyżby Lwica? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziuniek nie wiem jak tam 1 wersja tego telefonu ale 2 jest swietna, zreszta zanim sie na niego "zdecydowałam" miałam z nim do czynienia. Bardzo jestem z niego poki co zadowolona :D
    No i odpowiadajac na Twoje pytanie- tak, lwica z sierpnia :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby służył Ci telefonik jeszcze bardziej i jak najdłużej :)
    Ehhh no tak, masz podany znak zodiaku w profilu :) Ciemna masa ze mnie :P
    Dobranoc :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko pozazdrościć....w pozytywnym znaczeniu...fajnie dostawać prezenty...prezenty....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje, wspaniałe prezenty :D Nie moge doczekac sie recenzji tuszu Lancome!
    A jak moj brat kolejny raz zadzwoni do mnie, z pytaniem co chce na urodziny to pokaże mu Twojego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Iwetto moja siostra uzywa tego tuszu i jest nim zachwycona, ja tak jak pisałam wczesniej mam pare innych do wykonczenia wiec z tym poczekam.
    Dziekuje :*, rozbawiłas mnie tym tekstem o bracie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezenty kapitalne!!

    Zazzdroszcze hojnej i pamiętającej siostry :p Moja nawet o zadzwonieniu z zyczeniami często zapomina ...

    Zapraszam Ciebie i Twoich czytelników do obserwacji mojego bloga - szykuje się giveaway :D
    www.lakierowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja też lwica z sierpnia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o rany świetne prezenty Aguś ! telefon mam podobny, ale parę modeli niżej (avila...hihi), a ponieważ lubię samsungi to uważam to za świetny prezent ! torba jest cudna ! Kosmetyki obłędne - tylko zazdrościć takiej siostry - pomysłowej i doskonale znającej swoją własną siostrę :) Buzia Kochana !

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę, że coraz więcej lwic się ujawnia ;) och te lewki... ;) ja też piszę "mój M" - jak Dziuniek1987, mając na myśli mój mężczyzna i może jeszcze coś na M, ale nie imię i nie miś :) dobrze, że napisałaś co oznacza TŻ, bo od jakiegoś czasu próbuję to ustalić, kiedyś gdzieś czytałam, ale umknęło. Równie piękne określenie, nasi mężczyźni powinni być dumni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta torebka mnie wprost zauroczyła! Dzięki Ci bardzo! Teraz muszę walczyć sama ze sobą by takiej nie szukać! :) Cudowne prezenty dostałaś! Przynajmniej nie jest to porcelanowa figurka słonika na półeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anetko wybacz :*

    Dzieki dziewczyny za komentarze :*

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...